Z niedzielnej refleksji: chomicza nadziejaOjczyzną chomika syryjskiego jest Azja Mniejsza, gdzie zamieszkuje on tereny pustynne i półpustynne, można go spotkać też na polach zbożowych. W początkach dwudziestego wieku uznany został za gatunek wymarły.

Dopiero w 1930 r. członkowie ekspedycji archeologicznej prowadząc prace wykopaliskowe w okolicach Aleppo w Syrii, znaleźli samiczkę z 12 młodymi. Od tej właśnie rodziny pochodzą wszystkie chomiki syryjskie, żyjące dziś w hodowli.

Pierwsza wzmianka w literaturze na temat chomika syryjskiego pochodzi z roku 1797. Chomik syryjski został opisany po raz pierwszy w 1839 r. przez Waterhouse'a, jednak przez następne 100 lat uważany był za gatunek wymarły. W 1930 r. profesor Aharoni, prowadzący prace wykopaliskowe w okolicach Aleppo w Syrii, znalazł samicę z 12 młodymi. Całą rodzinę przewiózł do swego instytutu, po stresach związanych z podróżą przy życiu pozostały 4 (według innej wersji 3) osobniki. To właśnie od nich pochodzą wszystkie chomiki syryjskie żyjące dziś w hodowli.

Czego może nasz nauczyć historia chomika? Nie traćcie nadziei. Czasem bywa tak, że wszystko nam się wali na głowę, marzenia i plany, zdrowie, rodzina… Pan Bóg jest w stanie sprawić, że nawet jak wszystko się skończy i umrze, On może sprawić zmartwychwstanie. Tego chce nauczyć i Apostołów i nas na górze Tabor w czasie swojego Przeminienia…

jarkwi
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
6.08.2017 r.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież